Cinema : Suita Francuska

         


   PREMIERA : 2014 r. Australia
    REŻYSERIA : Saul Dibb
    MUZYKA : Alexsandre Desplat
    POMYSŁ : Irene Nemirovsky 
    GATUNEK : Dramat wojenny, romans

    Ostatnio, nie kłamiąc mam do nadrobienia recenzje akurat filmowe, do szkoły. Wybrałam ten film ponieważ, wcześniej nauczycielka jego fragment puściła mojej klasie na lekcji. A więc do rzeczy....


Suita? Co to w ogóle znaczy z francuskiego? Suita to jest cykl tak zwanych utworów instrumentalnych....czyli różnych instrumentów we wspólnym akompaniamencie jak mniemam. Chociaż to mogą być również różne tańce. A ciekawostką może być fakt, że twórcą suity barokowej był sam Jan Sebastian Bach!!!


Ale wracając do naszego filmu, to rzecz ta dzieje się w okupywanej Francji. Drodzy Państwo mamy rok 1939 albo 1940. Do wsi Biusse ( nwm czy to tak się pisze), nadciągają migranci z  Paryża, zajętego przez Niemców. 
Lucile jest żoną właściciela okolicznych dzierżaw i musi być pogodzona z faktem, iż przez wojnę została skazana na towarzystwo nielubianej teściowej.Dziewczyna tęskni za Gustawem ale nie może nic zrobić. Lucile jest osobą muzykalną, czyli gra na pianinie ( jeśli to nie fortepian), teraz widzicie nie do końca, skąd ta suita w tytule. 
Do wsi przybywa w kilka dni, oddział Niemieckich żołnierzy. A wraz z nimi porucznik Bruno Von Falk. Według nowego porządku wszyscy muszą oddać broń i przyjąć do domu jednego żołnierza. Tak jest z Lucile i jej teściową, które na początku ignorują, ułożonego porucznika. Ale z czasem Lucile zaczyna z nim rozmawiać i przysłuchiwać się nieznanej melodii wygrywanej przez niego wieczorami.
Kolejnym problemem jest jeden z dzierżawców. Ponieważ zostaje przydzielony do jego ubogiego gospodarstwa porucznik, który niefrasobliwie zachowuje się w stosunku do jego żony. I dochodzi do tragedii. Rolnik zabija żołnierza, a konflikt wynika z wcześniejszej prośby hrabiego, by owego żołnierza przenieść do innego domostwa. Chłop ukrywa się z pomocą Lucile, a hrabia płaci karę za swoje wcześniejsze zuchwalstwo. 
Między czasie Lucile i Bruna zaczyna łączyć coś więcej niż tylko tolerancja siebie na wzajem.....

Muszę przyznać, że film bardzo mi się spodobał, a z tego co wyczytałam jest jeszcze książka, którą chętnie chwycę w soje objęcia.Dodam jeszcze, że autorkę książki osadzono w Auschwic , gdzie zmarła z powodu swojego żydowskiego pochodzenia. Dopiero jej córka, która znalazła rękopis wydała książkę w 2004 roku. 

Nie będę  się rozpisywała na temat innych elementów film , bo ja osobiście zawsze czytam o czym jest film i jaka ocena, a reszta jest zbędna. Ale trzeba przyznać, że wojna , krew i miłość zawsze robią wrażenie. A jeszcze propos jednego, warto drodzy przyszli maturzyści ( jak ja ) zapamiętać sobie ten film, bo na ustnym z polskiego może komuś skórę uratować ;-)


OCENA 9/10

                                                                           Kopciuszek


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Book :Miłosne tajemnice